| *Podobno nie mam serca...
*Kiedyś miałam przyjaciela... Straciłam z własnej winy i pomyślałam sobie że skoro potrafię zranić tak bliskiego człowieka to sama kiedyś poczuję to na własnej skórze... Od tego czasu nie potrafię znaleźć kogoś bliskiego bo boję się że zrani mnie tak samo jak ja tą osobę. A raczej bałam się, bo strach w pewnym momencie przerodził się, jak wszystko, w siłę... Może i nie potrafię być osobą którą być chcę, ale mam w sobie więcej tej pierdolonej siły niż wy wszyscy razem wzięci i wiecie co? Pierdolę to że ktoś mnie olewa bo wiem że ta osoba wróci kiedyś do mnie i powie że jej przykro, że nie doceniła mnie, jak wszyscy. I jak zawsze będzie już za późno. Dlatego że w życiu zależało mi tylko na jednej osobie. Jedynej, która mimo że zrobiłabym dla niej wszystko, nie przyjeła moich przeprosin... I miała rację. Z dedykacją dla K... Ehhh... Miałaś rację...
* Ludzie nie znaczą dla mnie więcej niż pyłek kurzu na mojej klawiaturze. Wszyscy tacy sami - zakłamani, z maskami na twarzach zastępującymi prawdziwe emocje, udają silnych i niezależnych, a potem patrzą w lustra i płaczą, bo nie potrafią nic innego. Płaczą i mają nadzieje że ktoś kiedyś sciągnie im te maskę i poda im pomocną dłoń. Dla mnie to komedia.
* Śmieszy mnie ta cała gra pozorów, ten świat schodzi na psy...
* Wogóle Wy wszyscy mnie bawicie. Te Wasze wady które próbujecie ukryć, lub wręcz przeciwnie, pierdolicie o nich jak katarynki po to tylko aby ktoś im zaprzeczył lub współczuł... Ludzie, czy wy nie macie za grosz poczucia niezależności? Ciągle tylko inni i inni...
* Nienawidzę zapatrzenia w siebie...
* Ehhh... Podobno aby wybudować w kimś mocną psychikę, trzaba go najpierw złamać. Myślałam że kiedy dojdę do dna, załamię się, a potem ogarnę... Ale ani razu się nie załamałam, ani razu nie stwierdziłam że to do czego doszłam może być dla mnie "dnem"... Nigdy nie doceniałam samej siebie, swojej odwagi i siły, zawsze uważałam, że nie jestem w stanie wytrzymać bez ludzi którzy mnie rozumieją, kochają... Tymczasem trwam bez miłości, przyjaźni i zrozumienia od lat i nie widzę temu końca...
Dochodzę więc do wniosku że straciłam pół życia na niszczeniu samej siebie. Bez rezultatów. Dotarło do mnie wreszcie że nie mogę bez końca równać do dołu. Bo ten "dół" to nie moje miejsce... Wreszcie, poczułam się wolna od pragnień z minionych lat...
" - czy myślisz jeszcze o kimkolwiek innym oprócz samego siebie?
- mam TYLKO siebie. I TY mnie tego nauczyłeś..." - QOTD | | | | Muzyka | | | Gotyk, black metal, alternative, punk rock i te pe. | | | | Filmy | | | Queen of the Damned, The Others (przeczytałam gdzieś że należy do gatunku "horror gotycki" - to nawet horrory mogą być gotyckie? lol) V for Vendetta, Zielona mila :D | | | | Sporty | | | *siłownia
*taniec (hh new style)
*ostatnio krav maga | | | | Jedzienie | | | Słodycze. Przede wszystkim xD | | | | Styl | | | Szpilki, kozaki, koronki, gorsety, ćwieki, łańcuchy, pończochy, miniówy - to jest to co lubię xD | | | | Ludzie... | | | ... i ich dziwne życie. Innymi słowy psychologia i socjologia. | |
|
|